Cześć, jestem Kaziuk.
Tutaj jest Ciąg Kaziuka pokazujący, że w szczególnej teorii względności Einsteina 1 * 3 = ok. 6.
A poniżej jest zapis mojej korespondencji z pewnym typowym relatywistycznym idiotą, która dotyczy głównie pierwszego zdania w Ciągu Kaziuka.
K******* J********
20 paź 2025, 12:31
Dzień dobry Panie Kaziuku,
Przeczytałem z zainteresowaniem Pana „Ciąg Kaziuka” oraz komentarze do szczególnej teorii względności. Chciałbym podzielić się moją opinią w duchu naukowej dyskusji.
Z punktu widzenia fizyki relatywistycznej, obliczenia dotyczące czynników Lorentza, energii kinetycznej oraz relatywistycznego składania prędkości w Pańskim wywodzie są arytmetycznie poprawne. Jednak interpretacja „3 słoiki paliwa → 6 mc² energii kinetycznej” jako sprzecznej z fizyką jest wynikiem pomieszania układów odniesienia i nieuwzględnienia zachowania całkowitego pędu i energii w układzie rakieta + sonda + wyrzut paliwa. W fizyce relatywistycznej energia i pęd są zachowane, a wynikowe wartości energii kinetycznej dla sondy A wynikają z przekształceń energii i pędu całego systemu.
Innymi słowy, nie jest prawdą, że szczególna teoria względności prowadzi do „1·3=6” w sensie fizycznym; wszystkie obliczenia mieszczą się w ramach obowiązujących praw fizyki relatywistycznej.
Chętnie mógłbym omówić te zagadnienia bardziej szczegółowo, jeśli byłby Pan zainteresowany.
Z poważaniem,
K******* J********
------------------------------------------------------------------------
Kaziuk von Märchendorf
21 paź 2025, 01:27
Witam
Zadanie konkursowe polega na wykazaniu, że jakieś zdanie w Ciągu Kaziuka jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki.
Więc zamiast ględzić, proszę wykazać, które zdanie jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki.
A jeżeli Pan tego nie wykaże, a zamiast tego dalej będzie Pan ględził i głosił, że STW jest poprawnym opisem rzeczywistości, to będzie świadectwem, że ma Pan małpi rozum odziedziczony po swoich małpich przodkach.
Pozdrawiam
------------------------------------------------------------------------
K******* J********
21 paź 2025, 09:04
Dzień dobry,
Dziękuję za odpowiedź.
Zadanie konkursowe, jak Pan napisał, polega na wykazaniu sprzeczności z fizyką — i właśnie taką sprzeczność wskazuję:
Sprzeczność pojawia się już w pierwszym zdaniu „Ciągu Kaziuka”.
Zdanie to zakłada, że dwie różne maszyny (rakieta o masie 1 000 000 kg i sonda o masie 1 kg) uzyskają taką samą prędkość po zużyciu takiej samej ilości paliwa przypadającej na każdy kilogram masy.
To założenie łamie zasadę zachowania pędu i energii, która jest podstawą całej fizyki — zarówno klasycznej, jak i relatywistycznej.
W rzeczywistości, dla danego „paliwa” i sprawności napędu, uzyskana prędkość zależy od stosunku mas początkowej do końcowej (tzw. równanie rakietowe Ciołkowskiego), a nie od liczby kilogramów paliwa przypadających na kilogram masy całkowitej.
Dlatego nie można powiedzieć, że obiekt tysiąc razy cięższy uzyska taki sam przyrost prędkości jak lekki, jeśli zużyje „proporcjonalnie tyle samo” paliwa.
Już to wystarcza, by wykazać, że pierwsze zdanie Ciągu Kaziuka jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki.
Pozdrawiam serdecznie,
K******* J********
------------------------------------------------------------------------
Kaziuk von Märchendorf
22 paź 2025, 01:19
Witam
Czy JEST MOŻLIWE, że rakieta mająca masę 1 000 000 kg zużywszy 1 000 000 kg paliwa, i sonda B mająca masę 1 kg zużywszy 1 kg paliwa, rozpędzą się do tej samej prędkości?
Bo jeżeli taka sytuacja MOŻE ZAISTNIEĆ, to pierwsze zdanie nie jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki.
I jeszcze podam przykład tego bezrozumnego ględzenia: "uzyskana prędkość zależy od stosunku mas początkowej do końcowej".
Zajebiście, tylko tak się składa, że stosunek mas początkowej do końcowej w przypadku rakiety i sondy B jest taki sam, więc jest pomijalny w Ciągu Kaziuka jako nie robiący żadnej różnicy.
Pozdrawiam
------------------------------------------------------------------------
K******* J********
22 paź 2025, 08:34
Dzień dobry,
Dziękuję za odpowiedź.
Rozumiem, że chodzi Panu o zależność prędkości końcowej rakiety od stosunku mas początkowej do końcowej. Zgadzam się, że równanie Ciołkowskiego faktycznie tę zależność opisuje, jednak pomija Pan jeden istotny parametr — prędkość wylotową gazów. Dwie rakiety o różnych masach mogą mieć ten sam stosunek mas, ale niekoniecznie identyczną prędkość końcową, jeśli ich silniki i rodzaj paliwa są inne. W praktyce, im większy obiekt, tym trudniej utrzymać te same warunki techniczne i uzyskać taki sam efekt dynamiczny. To dlatego rzeczywiste rakiety różnią się osiągami, mimo podobnych proporcji paliwa do masy.
Pozdrawiam
K******* J********
------------------------------------------------------------------------
Kaziuk von Märchendorf
22 paź 2025, 18:43
Zadanie konkursowe polega na wykazaniu, że którekolwiek zdanie jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki, czyli SYTUACJA OPISANA W ZDANIU JEST NIEMOŻLIWA DO ZAJŚCIA w fizyce uprawianej przez profesorów fizyki.
Czy Pan jest w stanie w ogóle to zrozumieć?
------------------------------------------------------------------------
K******* J********
22 paź 2025, 19:16
Dzień dobry,
Oczywiście rozumiem, na czym polega zadanie konkursowe.
Pańskie zdania analizuję właśnie z punktu widzenia fizyki uprawianej przez profesorów fizyki — czyli z użyciem praw dynamiki, równania Ciołkowskiego i szczególnej teorii względności.
Wskazałem już, że pierwsze zdanie zakłada możliwość uzyskania tej samej prędkości przez dwa obiekty o różnej konstrukcji, mimo że mają taki sam stosunek mas. W fizyce rakietowej nie jest to możliwe, ponieważ oprócz stosunku mas decyduje jeszcze prędkość wylotowa gazów (parametr zależny od konstrukcji silnika i rodzaju paliwa).
Zatem pierwsze zdanie Ciągu Kaziuka jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki, bo opisuje sytuację, która nie może zaistnieć przy zachowaniu praw fizyki znanych z teorii relatywistycznej dynamiki rakiet.
Pozdrawiam,
K******* J********
------------------------------------------------------------------------
Kaziuk von Märchendorf
23 paź 2025, 01:10
A gdzie w pierwszym zdaniu jest napisane, że rakieta i sonda B mają silniki o różnej konstrukcji?
Nawet moja koza wie, że jeżeli coś jest pominięte, to znaczy, że jest takie samo.
Ale moja koza nie ma małpiego rozumu, bo moja koza nie ma małpich przodków.
------------------------------------------------------------------------
K******* J********
23 paź 2025, 22:26
Zgadzam się — jeśli coś jest pominięte, można uznać, że jest takie samo. Dlatego przyjmuję, że zarówno rakieta, jak i sonda B mają identyczne silniki oraz parametry pracy.
W takim razie zakładamy, że każdy „słoik paliwa” wytwarza dokładnie tę samą energię kinetyczną na jednostkę masy. W tej sytuacji, zgodnie z fizyką rakietową, obie jednostki nie mogą osiągnąć tej samej prędkości, ponieważ ilość zużytego paliwa (1 000 000 kg vs 1 kg) nie jest proporcjonalna do całkowitej masy układu — a przy identycznej charakterystyce silnika oznacza to różny impuls właściwy i różne końcowe prędkości.
To jest właśnie powód, dla którego pierwsze zdanie Ciągu Kaziuka jest sprzeczne z fizyką uprawianą przez profesorów fizyki.
Co do kozy — proszę jej nie mieszać do równania rakietowego, bo to już inna dziedzina nauki 😉
------------------------------------------------------------------------
Kaziuk von Märchendorf
24 paź 2025, 01:12
Sonda B ma masę spoczynkową 1 kg i zużywa 1 słoik paliwa, a rakieta ma masę spoczynkową 1 000 000 kg i zużywa 1 000 000 słoików paliwa. Skoro silniki mają taką samą konstrukcję, to sonda B i rakieta osiągają taką samą prędkość. To jest oczywiste nawet dla mojej kozy.
Poza tym to jest aspekt zupełnie poboczny i nie mający nic wspólnego z istotą problemu. A istota problemu jest taka, że Ciąg Kaziuka pokazuje, że to relatywistyczne sumowanie prędkości jest z koziej dupy, i tym samym szczególna teoria względności jest z koziej dupy. Ale żeby to pojąć, to trzeba mieć IQ co najmniej takie jak moja koza.
------------------------------------------------------------------------
K******* J********
24 paź 2025, 10:55
Dzień dobry,
Skoro Pańska koza potrafi wyprowadzać wnioski o teorii względności, to może rzeczywiście powinna dostać profesurę – przynajmniej ona nie nadużywa terminów naukowych w sposób sprzeczny z ich definicjami.
Pański „Ciąg” nie pokazuje błędu teorii Einsteina, tylko błędy w założeniach i niepoprawne stosowanie równań relatywistycznych. To zasadnicza różnica.
W każdym razie – dziękuję za wymianę maili. Dyskusję uznaję za zakończoną.
Jeżeli nadal Pan uważa, że pierwsze zdanie Ciągu Kaziuka jest poprawne z punktu widzenia fizyki uprawianej przez profesorów fizyki, proszę o wysłanie części obiecanej nagrody zgodnie z regulaminem konkursu 😉
------------------------------------------------------------------------
Kaziuk von Märchendorf
25 paź 2025, 00:45
I tak wygląda dyskusja z relatywistycznym idiotą.
Kaziuk von Märchendorf
mail: kaziukvonmaerchendorf@gmail.com
Facebook: Wszechświat według Kaziuka